Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

O krasnoludkach i sierotce Marysi - streszczenie

Biedne krasnoludki wprost nie mogły doczekac się nadejścia wiosny. Kolejny tydzień spędziły siedząc w swojej Kryształowej Grocie, w której było bardzo zimno. Królem krasnoludków był Błystek. Bardzo często wysyłał któregoś ze swych poddanych w nadziei, że ten znajdzie jakieś oznaki wiosny. W końcu upragniona wiosna nadeszła. Lód i śnieg zaczęły topniec, na zewnątrz temperatura z dnia na dzień rosła, a dzień stawał się coraz dłuższy. Dookoła drzewa powoli się zieleniły, a piękne kwiaty budziły się do życia. Błystek wysłał nadwornego kronikarza, Koszałka – Opałka na zewnątrz groty, aby opisał w swojej kronice wszystko, co zobaczy. Dzielny krasnal po krótkiej wędrówce dotarł do pewnej wsi. Mieszkańcy głowili się nad wielkim problemem. Otóż nieznośny lis podkradał gospodarzom kury i nikt nie wiedział, w jaki sposób zapobiec dalszym kradzieżom. Koszałek w swej kronice zanotował, że to Tatarzy napadli na wieś. Pastuszkowie zaprosili krasnala do ogniska, a ten opowiadał dzieciom różne ciekawe historyjki. Mówił, że dawniej krasnoludki nazywane były skrzatami i pomagały ludziom w gospodarstwach. Po chrzcie Polski anioły zajęły miejsce krasnali, a te uciekły do ludzi, gdyż przerażał je głośny dźwięk bijących dzwonów. Następnie małe stworzenia zmuszone były ukrywac się w jaskiniach.
W drodze powrotnej przez ciemny las Koszałek nieopacznie wpadł do nory lisa Sadełka. Lis z początku przestraszył się gromkim hukiem, który rozległ się całej norce. Gdy zorientował się, kto był przyczyną hałasu przyjął charakterystyczną dla siebie postawę. Bardzo zaintrygowało go pióro Koszałka, a gdy dowiedział się, że zrobione jest z piór gęsi pilnowanych przez Marysię natychmiast postanowił napaśc na stadko. Koszałek opuścił norkę i szedł nadal przez las. Szukał śladów wiosny. Rozglądał się dookoła, zaglądał